W minioną majówkę było naprawdę ekstra. W pierwsze dwa dni byłem u dziadków w Tomaszowie Mazowieckim. Pierwszego dnia niedługo po naszym przyjeździe(akurat grałem w piłkę) i na majówkę do dziadków, przyjechali: moja ciocia, wujek i kuzyn z Anglii. Wujek mówi po angielsku(i trochę po polsku) ciocia po polsku i angielsku. A kuzyn… jeszcze po swojemu. Grałem z wujkiem w piłkę, a na pożegnanie dostałem ciężarówkę do samodzielnego złożenia. Potem moja siostra z babcią poszli na spacer do Lidla, i kupiła sobie zabawkę która zmienia się w babeczkę. Ja chciałem iść z dziadkiem do Biedronki ale była już zamknięta więc zrobiliśmy inny spacer… . Na drugi dzień ja z moją siostrą , rodzicami i dziadkiem pojechaliśmy do kina na film ,,Dzieciak Rządzi”. Film był bardzo ciekawy i śmieszny. Po nim wszyscy podjechaliśmy do Biedronki. Poszliśmy ja z dziadkiem, kupiliśmy to co chcieliśmy a na niespodziankę wróciliśmy pieszo. W trzeci dzień było jak było, po południu pobrałem aplikację na telefon. W której można skanować karty, wpadłem na pomysł żeby zeskanować je z Internetu, i tak zeskanowałem całą kolekcje. We wtorek oglądałem finał pucharu polski Lech Poznań Arka Gdynia i Lech przegrał 2-1.
W środę obejrzałem cały trzygodzinny filmik o turnieju piłkarskim bo przewróciłem się na schodach.
KONIEC