Wczoraj z rodzicami i dziadkiem poszliśmy na msze o 20:00 do kościoła. Kiedy Msza się zaczęła światła zostały zgaszone i przez chwilę siedzieliśmy w ciemności. Kiedy zapalili światło wszyscy zapalili świecę. I siedzieliśmy z nimi i słuchaliśmy różnych czytań razem ze śpiewem chóru. Następnie zaczęła się normalna msza.
Było naprawdę fajnie gorąco polecam na nią iść.
Kuba